Skuteczne wyznaczenie celu to połowa drogi do jego osiągnięcia. Źle wyznaczony cel utrudnia jego realizację. Wynika to z faktu, iż mamy naturalną skłonność do odpuszczania, odkładania i kombinowania co zrobić, żeby się nie napracować, a jednocześnie nie mieć wyrzutów sumienia ani pretensji do siebie samego.

Jutro tłusty czwartek, więc przyjrzyjmy się celowi, który brzmi SCHUDNĘ. Czy to dobrze sformułowany cel? Mogę jutro zjeść 10 pączków, przepić to gazowanym słodzonym napojem i stwierdzić „no przecież KIEDYŚ schudnę”. I właściwie wszystko jest w porządku, ostatecznie nie określiłem terminu realizacji mojego postanowienia.

Ten prosty przykład pokazuje, że jeśli cele są „nieszczelne”, tzn. nie spełniają pewnych wymagań dotyczących skutecznego ich wyznaczania, to mało prawdopodobne jest to, że zostaną osiągnięte. W tym wypadku ta cecha to  terminowość. Czym jeszcze powinien charakteryzować się dobry cel?

Najbardziej znanym modelem formułowania celów jest model SMART. Jego nazwa jest akronimem pochodzącym od pięciu warunków wyznaczania celów (w języku angielskim). Poniżej przedstawiono jego rozbudowaną, bogatszą, a tym samym skuteczniejszą wersję: SMART-UP.

S (specific) – szczegółowy. Cel powinien być prosty, zwięzły, namacalny i możliwie jasno określony. Sformułowany tak, aby od razu było wiadomo, co konkretnie chcemy osiągnąć. Przykład: „będę szczęśliwy” to nie jest dobry cel.  Co to znaczy być szczęśliwym?

M (measurable) – mierzalny. Ważne, aby cel wyrazić liczbowo. Pozwala to mierzyć postępy, a także rozliczyć się z jego wykonania. Schudnę brzmi dobrze, ale czy wiemy, kiedy ten cel możemy uznać za osiągnięty?

A (ambitious) – ambitny. Wyznacz sobie cel, który jest dla Ciebie wyzwaniem, z którym chcesz się zmierzyć. Tylko wtedy będzie on dla Ciebie wystarczająco motywujący, żeby podjąć „walkę”. Schudnę 100 gram – czy to rzeczywiście coś, co możesz nazwać swoim celem?

R (realistic) – realny. Nawet ambicja musi znać swoje granice. Cel powinien być realny, osiągalny. Gdy tak nie jest, wiesz z góry, że go nie osiągniesz, a tym samym już na początku zabijasz swoją motywację. Realne cele pozwalają odnosić sukcesy, a to one są bodźcami do dalszych starań. Ten i poprzedni punkt określają pewne ramy dla Twojego celu, pokazując równocześnie jego subiektywność. Dla jednych „schudnę 15 kg” to faktyczne wyzwanie, dla innych działanie niewskazane, choćby z medycznego punktu widzenia. Cel musi być Twój i dla Ciebie.

T (timed) – terminowy. Uwielbiamy przekładać rzeczy w czasie (więcej o tym w poprzednim artykule tutaj). Jeśli nie ustalimy sobie konkretnej daty, do której chcemy zrealizować nasz cel, najprawdopodobniej nie osiągniemy go nigdy. Gdy gonią nas terminy, motywacja rośnie, zwłaszcza pod koniec. Wykorzystajmy to zjawisko w procesie wyznaczanie celów. Ustal dzień (nie rok, nie miesiąc – konkretny dzień), w którym rozliczysz się z realizacji wyznaczonego celu. Świadomość zbliżającego się deadline’u działa mobilizująco. Niech to zadziała na Twoją korzyść. Od dziś, decydując się zrzucić pięć kilogramów, dodaj np. „do 30 czerwca 2017”.  Będzie skuteczniej.

U (under control) – pod kontrolą. Wyznaczaj cele, na osiągniecie których masz realny wpływ. Czasem chcemy osiągnąć cele, których realizacja nie zależy w pełni od nas. Przykładowo, istnieją jednostki chorobowe (np. insulinooporność), które mogą, mimo przestrzegania diety oraz prowadzenia aktywnego trybu życia, uniemożliwić spadek masy ciała. W tej sytuacji cel „schudnę 8 kilogramów do 30 czerwca 2017” może nie zostać osiągnięty, mimo przestrzegania zaleceń lekarza czy dietetyka. Warto wtedy przeformułować swój cel na „od dziś do 30 czerwca 2017 przestrzegam diety rozpisanej przez dietetyka oraz wykonuję zalecone ćwiczenia przynajmniej 4 razy w tygodniu przez 45 minut”. Nawet, jeśli nie doprowadzi to do utraty kilogramów, to na pewno poprawi stan Twojego zdrowia, a przecież o to tak naprawdę chodzi.

P (positive) – pozytywny. Formułuj cele w pozytywny sposób. Ludzki mózg nie lubi zajmować się czynnościami, które kojarzą się negatywnie, więc stwierdzenie „stracę 5 kg masy ciała” albo „rzucę papierosy” nam nie pomaga. Zamiast tego, spróbuj „30 czerwca 2017 będę ważył(a) X kg”. „Gdy najdzie mnie ochota na papierosa, pójdę pobiegać”. Łatwiej asocjować nam się z zadaniami wyrażonymi pozytywnie, więc do dzieła.

Powyższy model pokazuje, że skuteczne wyznaczenie celów wymaga od nas pewnego wysiłku. Warto jednak przeznaczyć na to trochę czasu na początku, ponieważ zaprocentuje to w przyszłości, zwłaszcza w tych najtrudniejszych momentach. Dobrze sformułowany cel będzie Twoim sprzymierzeńcem do samego końca. Powodzenia!

Tekst: Paweł Musiałowski